Rozdział II · ks. Władysław Plewik
Posługa kapłańska
Pięć lat kapłaństwa przed wojną ks. Władysław Plewik spędził w dwóch parafiach diecezji łódzkiej: najpierw jako wikariusz w wiejskim Krzepczowie, potem jako prefekt szkół w Tomaszowie Mazowieckim. Najwięcej czasu poświęcał nauczaniu religii. Na każdy urlop wracał do matki, do Bełżyc.
Wikariusz w Krzepczowie
Pierwszą placówką młodego kapłana była parafia św. Wojciecha w Krzepczowie koło Piotrkowa Trybunalskiego. Do parafii przybył 3 lub 10 września 1934 roku. Proboszcz, ks. Mikołaj Stawicki, napisał do kurii 15 września, że nowy wikariusz przybył do Krzepczowa 3 września i tego dnia rozpoczął spełniać obowiązki wikariuszowskie
. W urzędowym katalogu diecezji zapisał natomiast, że objął wikarjat 10 września 1934 r.
1 Pomiędzy tymi datami, 9 września, ks. Władysław odprawił Mszę prymicyjną w Bełżycach.
Większość jego pracy stanowiło nauczanie religii. We wrześniu 1934 roku informował kurię, że objął lekcje religii w szkołach w Dziewulinach, Ostrowie, Wdowinie, Grabicy, w Budkowie i w Rusocinach
, w każdej po cztery godziny tygodniowo.2 Oprócz tego odprawiał Msze, spowiadał i głosił kazania. Proboszcz odnotował w sprawozdaniu, że w Wielkanoc 1935 roku kazanie na rezurekcji wygłosił właśnie wikariusz – choć w główne święta zwykle przemawiał proboszcz.3
Pierwszy rok kapłaństwa spędził bez wyjazdu do domu. Latem 1935 roku prosił biskupa o urlop:
„Nie byłem w domu rodzicielskim przez cały rok i teraz, korzystając z wolniejszego czasu, chciałbym odwiedzić najbliższą rodzinę”
Pieniędzy mu nie przybywało. Jako wikariusz nie był w stanie od razu spłacić zaległego czesnego za seminarium i prosił rektora o rozłożenie długu na raty.5
Kolęda pod lasem
Z czasów krzepczowskich rodzina przechowała jedną historię, której nie ma w żadnym dokumencie. Opowiadała ją bratanica księdza, Janina Wójtowicz, a po niej jej córka, Danuta Widelska:
„Chodził po kolędzie w Krzepczowie. Gdy ją skończyli na jednej wsi, zobaczył pod lasem palące się światełko. Zapytał ministranta: – A tam, kto mieszka? – To taki bardzo biedny człowiek […]. Tam nikt nie chodzi po kolędzie. – Chodźmy tam. I to wszystko, co ksiądz zebrał po kolędzie tego dnia, zostawił tamtemu człowiekowi.”
Druga bratanica, Irena Wiślińska, pamiętała dalszy ciąg. Gospodarz, nazywany Motylem, wyjaśnił księdzu, że jego rodzina nie chodzi do kościoła, bo nie ma butów. Ks. Władysław dał im zebrane pieniądze właśnie na buty – i odtąd przychodzili na niedzielną Mszę.8
Prośba o przeniesienie
Po niespełna dwóch latach ks. Władysław sam poprosił biskupa o zmianę placówki:
„Najpokorniej proszę Jego Ekscelencję o łaskawe powierzenie mi pracy w innej parafii, gdyż w Krzepczowie jestem już dwa lata. Jako młody kapłan, małe mam doświadczenie w pracy duszpasterskiej, dlatego chciałbym pracować w parafji więcej ożywionej, bym w ten sposób mógł się czegoś więcej nauczyć i wykorzystać moje siły, zdrowie dla Kościoła Chrystusowego i Ojczyzny naszej”
Odpowiedź przyszła w lipcu 1936 roku. Biskup przeniósł go z dniem 1 września ze stanowiska wikariusza w Krzepczowie na stanowisko prefekta publicznych szkół powszechnych w Tomaszowie Mazowieckim.10
Prefekt w Tomaszowie Mazowieckim
Po wiejskim Krzepczowie Tomaszów Mazowiecki był tętniącym życiem, rozwijającym się miastem. Ks. Władysław nie był tu wikariuszem, lecz prefektem: jego praca skupiała się na nauczaniu religii w szkołach.
Początki były trudne. Nie miał etatu ani kontraktu, dostawał wynagrodzenie tylko za przepracowane godziny. We wrześniu 1936 roku dziekan tomaszowski, ks. Stanisław Suchański, prosił kurię o dodatkowe wsparcie dla niego, bo takie wynagrodzenie żadną miarą na najmniejsze utrzymanie wystarczyć nie może
.11 Wizytator, który w grudniu 1936 roku oceniał jego lekcje, nazwał go pilnym i starannym
i dopisał w uwagach:
„Ks. Prefekt nie może żadną miarą pracować nad sobą bo poprostu nie ma z czego żyć, nie mówiąc już o książkach”
Latem 1937 roku kuria wystąpiła o etat dla niego. Inspektor szkolny mianował go z dniem 1 września 1937 roku nauczycielem religii w 7-klasowej Publicznej Szkole Powszechnej nr 9 w Tomaszowie Mazowieckim.13 Przez kolejne dwa lata uczył od poniedziałku do soboty – w szkole nr 9 przy placu Kościelnym, w szkole nr 2 przy ul. Legionów i w wieczorowych szkołach rzemieślniczych.14
Urlopy w Bełżycach
W aktach personalnych ks. Władysława zachowały się przede wszystkim jego prośby o urlop. Każda prowadzi do Bełżyc. W 1937 roku na pytanie kurii odpowiedział: urlop będę spędzał w Bełżycach
. Rok później dopisał od razu: Wakacje będę spędzał w Bełżycach
.15
Latem 1938 roku wyjechał dalej: odprawił rekolekcje w Kalwarii Zebrzydowskiej, a potem pojechał nad Morskie Oko. Zachowała się jego kartka do brata Aleksandra: Pozdrowienia z Kalwarii śle Władek
.16
21 października 1938 roku napisał z Tomaszowa do brata Aleksandra. Z listu zachowała się tylko jedna, niepełna strona; czytelna jest w nim prośba: starajcie się odwiedzać Matkę
.17
W czerwcu 1939 roku po raz ostatni poprosił o celebret na wakacje:
„Najpokorniej proszę Waszą Ekscelencję o łaskawe udzielenie mi celebretu na czas wakacyjny. Większość czasu będę spędzał w Bełżycach. Całuję ręce Waszej Ekscelencji.”
Kapelan rezerwy
28 kwietnia 1939 roku ks. Władysław Plewik został mianowany kapelanem rezerwy w stopniu kapitana, ze starszeństwem od 1 stycznia 1939 roku.20 Pozostał prefektem w Tomaszowie, ale w razie wojny miał się stawić w wojsku jako duszpasterz żołnierzy.
Nie każdy ksiądz zostawał kapelanem. W rozmowie radiowej rodzina podkreślała, że ks. Władysław zdecydował się na to świadomie.21
Ostatnie wakacje
W sierpniu 1939 roku ks. Władysław był w Bełżycach. Poprosił bratową Julię, żonę Aleksandra, by pomogła jego matce przygotować w rodzinnym domu obiad dla księży z bełżyckiej parafii. Irena Wiślińska, która miała wtedy osiem lat, zapamiętała, że przyszli księża Borucki i Karauda oraz sąsiedzi. Na obiad był rosół, bigos z młodej kapusty i strucle z makiem i serem. Rozmawiano o tym, czy będzie wojna.22
W czasie tego pobytu prosił brata Aleksandra, by z żoną i córkami przeprowadził się do matki, na ul. Jakuba 14 – aby Franciszka miała opiekę. Aleksander przeniósł się tam dopiero pod koniec wojny lub tuż po niej.22
1 września 1939 roku wybuchła wojna. Następny rozdział opowiada o mobilizacji, niewoli i śmierci ks. Władysława Plewika.
Przypisy i źródła
- Pismo ks. M. Stawickiego do kurii, 15 września 1934 r., AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81, b.n. Opis parafii Krzepczów do katalogu diecezji na rok 1936, sporządzony przez ks. M. Stawickiego 1 czerwca 1935 r. Archiwum Archidiecezjalne w Łodzi (AAŁ), Akta Parafialne, par. Krzepczów, L. dz. 91/1935; za: ks. M. Jagiełło, Ks. Władysław Plewik – kapelan katyński z Bełżyc, wyd. II, Warszawa – Góra Świętej Małgorzaty 2026, s. 90–91, 94–95. ↩
- Pismo ks. W. Plewika do kurii, 18 września 1934 r. AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81, nr 3816 (nr wewn. 34); za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 96–97. ↩
- Sprawozdanie proboszcza parafii Krzepczów, 1 lipca 1935 r. Akta Parafialne par. Krzepczów, L. dz. 101; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 98–99. ↩
- AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81, nr 2751, 2 lipca 1935 r.; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 98–99. ↩
- Ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 168–171. ↩
- AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81, nr 1933, 21 listopada 1935 r.; nr 3133 (nr wewn. 46), 9 grudnia 1936 r.; nr wewn. 59, 5 sierpnia 1938 r.; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 112–113. ↩
- Rozmowa Małgorzaty Żurakowskiej z Danutą Widelską; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 100–101. ↩
- Relacja Michała Wójcika według opowieści Ireny Wiślińskiej; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 100–101. ↩
- AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81, nr 1933, 10 maja 1936 r.; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 98–99. Pisownia oryginalna. ↩
- AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81, nr 2712, lipiec 1936 r.; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 102–103. ↩
- Pismo dziekana tomaszowskiego ks. S. Suchańskiego do kurii, 5 września 1936 r. AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81, nr 629 (nr wewn. 43); za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 104–105. Pisownia oryginalna. ↩
- Sprawozdanie z wizytacji, 2 grudnia 1936 r. AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81 (nr wewn. 44); za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 104–105. Pisownia oryginalna. ↩
- Pismo kurii z 28 czerwca 1937 r., AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81, nr 2616 (nr wewn. 50); mianowanie przez inspektora szkolnego z 19 sierpnia 1937 r., tamże; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 104–109. ↩
- Ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 108–109. ↩
- AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81, nr 3133, 3 sierpnia 1937 r.; 24 czerwca 1938 r.; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 110–111. ↩
- Kartka pocztowa do Aleksandra Plewika; ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 110–113. ↩
- List do Aleksandra Plewika, Tomaszów Mazowiecki, 21 października 1938 r.; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 110–111. ↩
- AAŁ, Akta Personalne Kapłanów, sygn. 81, nr 2359, 21 czerwca 1939 r. ↩
- Relacja Ireny Wiślińskiej, przekazana przez M. Wójcika (Służba Ojczyźnie, dawna wersja strony plewik.pl); za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 112–113. ↩
- Zarządzenie Prezydenta RP z 28 kwietnia 1939 r.; B. Szwedo, Wierni do końca, za: R. Rybka, K. Stepan, Awanse oficerskie w Wojsku Polskim 1935–1939, 2003; ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 132–133. ↩
- Rozmowa radiowa z Danutą i Grzegorzem Widelskimi; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 154–157. ↩
- Relacja Ireny Wiślińskiej przekazana przez Michała Wójcika, korespondencja z ks. M. Jagiełłą z 20 czerwca 2025 r.; za: ks. M. Jagiełło, dz. cyt., s. 114–115. ↩