Rozpoczęła się faza wstępna sprawy beatyfikacyjnej 29 kapelanów katyńskich
Ks. Władysław Plewik jest jednym z 29 kapelanów katyńskich objętych fazą wstępną sprawy beatyfikacyjnej. Proces beatyfikacyjny nie został jeszcze formalnie otwarty.
Kapelan katyński
7 kwietnia 1905, Bełżyce – kwiecień 1940, Charków
We wrześniu 1939 roku poszedł na wojnę jako kapelan Wojska Polskiego. Z niewoli sowieckiej zdążył jeszcze przesłać do domu trzy wiadomości.
„Stachu, bądź łaskaw powiedzieć Mamusi, że żyję, Bóg da, że będę szybko w domu”
W kwietniu 1940 roku został zamordowany przez NKWD w Charkowie – w zbrodni, którą dziś nazywamy katyńską.
Jesień 1939
Gryps to kilka zdań na skrawku papieru pakowego. Ks. Władysław prosi w nim Stanisława Żarnowskiego, swojego kolegę z Bełżyc i ze szkolnej ławki w Wilnie, żeby przekazał matce, że żyje.
Kartka trafiła do adresata, a on przekazał wiadomość Franciszce Plewikowej. Nie wiadomo, gdzie i kiedy dokładnie ksiądz ją napisał ani kto przeniósł ją do Lublina.
Z tego samego czasu pochodzi list do matki i rodzeństwa z obozu przejściowego w Szepietówce. Po latach członek rodziny Grzegorz Widelski odnalazł go na strychu rodzinnego domu w Bełżycach. Ks. Władysław pisze w nim: Ja dam sobie radę. Bóg dobry pozwoli, że wkrótce się zobaczymy.
Biografia
Od domu w Bełżycach, przez parafie diecezji łódzkiej, po niewolę sowiecką i Charków. Każdy rozdział opiera się na dokumentach i wspomnieniach rodziny, z odnośnikami do źródeł.
1905–1934
Kiedy miał cztery lata, zmarł mu ojciec. Wojna przerwała mu naukę, do gimnazjum wstąpił dopiero w 1922 roku. A mimo to ukończył seminarium duchowne i 2 września 1934 roku przyjął święcenia kapłańskie.
1934–1939
Od września 1934 roku wikariusz w Krzepczowie, od 1936 roku prefekt szkół powszechnych w Tomaszowie Mazowieckim. Każdy urlop spędzał w Bełżycach. 28 kwietnia 1939 roku został mianowany kapelanem rezerwy w stopniu kapitana.
1939–1940
We wrześniu 1939 roku z wojskiem na froncie. Po 17 września w niewoli sowieckiej: obóz w Szepietówce, potem w Starobielsku. W kwietniu 1940 roku zamordowany przez NKWD w Charkowie. Miał 35 lat.
Materiały
Życiorysy, prośby do kurii i listy z niewoli pozwalają poznać ks. Władysława jego własnymi słowami. W katalogu każdy dokument ma skan do powiększenia, opis i transkrypcję.
Pisze o przerwanej przez wojnę nauce i o nieudanym egzaminie: lecz Bóg nie pozwolił mi złożyć matury
.
Pamiątka Mszy prymicyjnej w Bełżycach z datą 15 sierpnia 1934 roku, wydrukowaną przed zmianą terminu. Na rewersie: Pan celem moim i życiem mojem, los mój w ręku Jego
.
Ostatnie lato przed wojną. Prosi o celebret – dokument, który potwierdza, że ksiądz ma prawo odprawiać Mszę świętą: Większość czasu będę spędzał w Bełżycach.
Do matki i rodzeństwa: Niech więc Mamusia się nie martwi, czuję się dobrze.
Kontekst
Ks. Władysław Plewik był jedną z blisko 22 tysięcy jej ofiar. Oto, co się wydarzyło.
17 września 1939 roku Armia Czerwona wkroczyła na wschodnie ziemie Polski. Do niewoli sowieckiej trafiły tysiące polskich żołnierzy, wśród nich oficerowie i kapelani. Oficerów zgromadzono w trzech obozach specjalnych NKWD: w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku.
5 marca 1940 roku najwyższe władze Związku Sowieckiego zdecydowały o rozstrzelaniu polskich jeńców i więźniów. Na mocy tej decyzji NKWD zamordowało blisko 22 tysiące polskich obywateli (21 857 według sowieckiej notatki z 1959 r.).
Jeńców obozu w Starobielsku, wśród nich ks. Władysława, zabijano w siedzibie NKWD w Charkowie, a ciała grzebano w lesie na obrzeżach miasta, w Piatichatkach. Od 2000 roku jest tam Polski Cmentarz Wojenny.
Źródło liczby ofiar: W. Wasilewski, „Profil ofiar zbrodni katyńskiej”, Instytut Pamięci Narodowej.
Upamiętnienie
Tablice, dęby pamięci, uroczystości i sprawa beatyfikacyjna kapelanów katyńskich.

Ks. Władysław Plewik jest jednym z 29 kapelanów katyńskich objętych fazą wstępną sprawy beatyfikacyjnej. Proces beatyfikacyjny nie został jeszcze formalnie otwarty.

Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy to kolejne miejsce w Polsce, które upamiętnia Kapelanów Katyńskich. Wśród 33 upamiętnionych kapelanów jest ks. Władysław Plewik.

Audycja o ks. Władysławie w cyklu „W obliczu Boga ślubuję Ojczyźnie – rzecz o kapelanach katyńskich”.
Film
[Strona 1]
Kochana Mamusiu
Najdrożsi Moi
Jestem zdrów. Dziękuję Bogu Najwyższemu że żyję. Obecnie jestem pod zaborem Sowietów razem z oficerami w Szepietówce. Niech więc Mamusia się nie martwi, czuję się dobrze. Bardzo proszę Mamusię i Was Kochani Bracia z całym Rodzeństwem, żebyście dbali o swoje zdrowie. Zaopiekujcie się Drogie i Kochane Bratowe Mamusią. Ja dam sobie radę. Bóg dobry pozwoli, że wkrótce się zobaczymy.
[Strona 2]
Spotkałem tutaj dużo znajomych księży, razem ze zwierzchnikiem z Łodzi. Nie podaję dokładnego adresu, bo jeszcze poczta nie funkcjonuje, zresztą pobyt nasz często się zmienia. Jeżeli osiądziemy gdzieś na stałe, to podam dokładny adres i będziemy mogli korespondować.
Przesyłam pocałunek synowski rąk Mamusi. Uściski dla wszystkich i pozdrowienia dla Kanonika. Wszystko. Władek.
Dwie strony zapisane zielonym ołówkiem (kredką) na kartce złożonej wpół. W lewym górnym rogu pierwszej strony mały krzyżyk. List jest niedatowany; powstał w obozie przejściowym w Szepietówce jesienią 1939 r. Archiwum rodzinne Danuty i Grzegorza Widelskich.
Zobacz dokument z transkrypcją i opisem
Pełna transkrypcja zostanie dodana na karcie dokumentu po zatwierdzeniu przez autora strony.
Fragment: „W ósmym roku mego życia zacząłem uczęszczać do Szkoły Powszechnej… Po pięciu latach pracy ukończyłem pięć oddziałów… Dalszą naukę musiałem przerwać, gdyż wojna wszechświatowa pokrzyżowała moje plany. Dopiero w roku 1922 wstąpiłem do Gimnazjum XX. Salezjanów w Lądzie.”
Życiorys napisany odręcznie przy staraniach o przyjęcie do Seminarium Duchownego w Łodzi, 1929 r. U góry dopiski kancelaryjne: numer „2”, numer „N25” czerwoną kredką i adnotacja ołówkiem.
Pełna transkrypcja zostanie dodana na karcie dokumentu po zatwierdzeniu przez autora strony.
Prośba ks. Władysława Plewika z Tomaszowa Mazowieckiego, 21 czerwca 1939 r., do biskupa łódzkiego Włodzimierza Jasińskiego o celebret na czas wakacji. Na dokumencie pieczęcie wpływu z 24 czerwca 1939 r.
[Awers]
O Dobry Pasterzu prosimy Ciebie,
paś i strzeż w każdej potrzebie.
S3 J. K.
[Rewers]
Pan celem moim i życiem
mojem, los mój w ręku Jego.
(Psalm 15)
PAMIĄTKA
MSZY ŚWIĘTEJ
PRYMICYJNEJ
którą odprawił
Ks. Władysław Plewik
w Kościele parafjalnym
w Bełżycach
w dniu 15 sierpnia 1934 r.
Obrazek wydrukowano przed zmianą terminu święceń, dlatego podaje datę 15 sierpnia 1934 r. Msza prymicyjna odbyła się w Bełżycach 9 września 1934 r. Na awersie Chrystus jako Dobry Pasterz. Archiwum rodzinne Danuty i Grzegorza Widelskich.